Media o FPP

9 listopada 2018
Gazeta Wyborcza
Własna firma, nędzna starość

Wielu samozatrudnionych opłaca najniższe składki na obowiązkowe ubezpieczenia społeczne. Minimalna podstawa wymiaru składek wynosi 60 proc. średniej pensji. W konsekwencji ich emerytury wypłacane przez ZUS będą niskie, często na poziomie emerytury minimalnej.


Już dziś sytuacja emerytalna osób prowadzących działalność gospodarczą pod względem wysokości wypłacanych świadczeń prezentuje się mniej korzystnie niż pracowników – przeciętna emerytura przedsiębiorcy jest o 18 proc. niższa od średniej emerytury wypłacanej przez ZUS. – Jeśli samozatrudnieni ograniczą się wyłącznie do płacenia obowiązkowych składek, ich emerytury wprzyszłości będą na poziomie zbliżonym do minimalnych świadczeń – mówi Łukasz Kozłowski, główny ekonomista w Federacji Przedsiębiorców. Samozatrudnieni nie zostaną objęci pracowniczymi planami kapitałowymi (PPK), bo ich istotą jest współudział pracownika i pracodawcy w tworzeniu długoterminowych oszczędności. W przypadku przedsiębiorców z natury rzeczy z takim współudziałem nie moglibyśmy mieć do czynienia, gdyż zasadnicze wpłaty do PPK musieliby finansować wyłącznie oni sami. Z tego powodu logicznym rozwiązaniem jest większy limit wpłat na indywidualne konta zabezpieczenia emerytalnego (IKZE). Limit wyniesie 1,8-krotność przeciętnego prognozowanego wynagrodzenia brutto ustalonego w projekcie ustawy budżetowej (do tej pory była to 1,2-krotność tego wynagrodzenia) i będzie obowiązywał od 1 stycznia 2021 r. Zmiany obejmą tylko samozatrudnionych.

 

więcej: http://wyborcza.biz/biznes/7,147880,24143680,samozatrudnionych-czekaja-glodowe-emerytury-nowe-przepisy-niewiele.html

 arrow powrót