Mapa powiązań branżowych polskiej gospodarki FPP. Wpływ wysokich kosztów energii i możliwego spadku produkcji w tradycyjnych branżach przemysłowych na branże powiązane i krajową gospodarkę.
29 czerwca 2026
Federacja Przedsiębiorców Polskich zaprezentowała Mapę powiązań branżowych polskiej gospodarki. Model został opracowany na bilansie przepływów międzygałęziowych GUS pozwalającym ocenić wpływ spadku produkcji określonej branży na pozostałe sektory gospodarki (od branż produkcyjnych po przetwórstwo aż do usług). Dodatkowo narzędzie jest symulatorem wpływu szoku energetycznego (wynikającego z relatywnie wysokich kosztów energii) na spadek popytu na wyroby krajowych producentów oraz na skalę importu, który może zastąpić cześć krajowego zapotrzebowania. Mapa uwzględnia efekt domina związany ze spadkiem produkcji krajowych producentów, który pociąga za sobą zmniejszone zamówienia u ich krajowych dostawców, co przyczynia się do zmniejszenia zatrudnienia, a w konsekwencji przekłada się również na zmniejszenie poziomu konsumpcji w gospodarce. Wykazana strata rozlewa się po całej gospodarce, wpływając nie tylko na spadek produkcji, ale również spadek PKB, likwidację miejsc pracy oraz zmniejszenie dochodów sektora finansów publicznych z tytułu podatków i składek.
„Mapa powiązań branżowych pokazuje w sposób jednoznaczny, że koszty energii nie są problemem jednego sektora, lecz uruchamiają efekt domina w całej gospodarce. Każdy wzrost kosztów w przemyśle energochłonnym przekłada się na spadek produkcji u dostawców, niższe zatrudnienie i finalnie słabszy wzrost gospodarczy. Bez systemowych działań poprawiających konkurencyjność energetyczną ryzykujemy dalszą utratę potencjału przemysłowego Polski” – mówi Marek Kowalski, Przewodniczący Federacji Przedsiębiorców Polskich.
W tym kontekście FPP zwraca szczególną uwagę na hutnictwo stali.
„Hutnictwo stali w Polsce znajduje się dziś w punkcie krytycznym konkurencyjności. Wysokie koszty energii – szczególnie energii elektrycznej i opłat sieciowych – sprawiają, że krajowa produkcja stali przegrywa nie tylko z producentami spoza UE, ale coraz częściej również z hutami w samej Unii. Bez systemowych rozwiązań, które wyrównają warunki gry, ryzykujemy trwałą utratę części zdolności produkcyjnych i miejsc pracy w całym łańcuchu wartości stali” – podkreśla Mirosław Motyka, Prezes Hutniczej Izby Przemysłowo Handlowej.
Po pierwsze dlatego, że jest to branża, która pełni fundamentalną rolę w łańcuchach wartości a po drugie jest najbardziej narażona na drogą energię spośród wszystkich branż funkcjonujących w Polsce. Stal zajmuje szczególne miejsce w krajowej gospodarce będąc podstawowym elementem w budownictwie, przemyśle maszynowym, przemyśle metalowym, przemyśle samochodowym, produkcji rur, produkcji AGD oraz w innych sektorach gospodarki. Hutnictwo stali jest w dużych stopniu zelektryfikowane (prawie połowa produkcji) a udział kosztów energii w kosztach operacyjnych ogółem wynosi 14,5% dlatego jest to branża wrażliwa na koszty energii szczególnie energii elektrycznej.
„Hutnictwo stali jest jednym z najbardziej wrażliwych sektorów na koszty energii, a jednocześnie kluczowym ogniwem całego łańcucha przemysłowego. Wysokie koszty energii elektrycznej bezpośrednio uderzają w konkurencyjność produkcji stali, a pośrednio w budownictwo, motoryzację i przemysł maszynowy. Konieczne są szybkie rozwiązania, możliwe do podjęcia samodzielnie przez administrację krajową, stabilizujące warunki funkcjonowania branży w Polsce i UE” – rozwija Mariusz Paczkowski, Ekspert FPP ds. energii i środowiska.
Ze względu na rosnącą presję kosztową (szczególnie koszty energii elektrycznej) oraz presję importową, polski przemysł traci konkurencyjność a krajowa gospodarka stoi u progu deindustrializacji. Główną przyczyną są wysokie koszty energii w relacji do rynków konkurujących oraz nieskuteczne instrumenty ochrony rynku. Polski przemysł płaci najwyższe stawki w rachunkach za energię elektryczną w UE. W Polsce koszty energii elektrycznej są najwyższe w UE i są nawet kilkukrotnie wyższe niż te, które płacą konkurenci z Chin, USA, Indii czy Turcji. Jednym z powodów tych dysproporcji są koszty sieciowe, które dla firm energochłonnych w Polsce (zużywający powyżej 150 GWh rocznie) są najwyższe w UE (34,7 euro/MWh), dwukrotnie wyższe od średniej w UE (16,6 euro/MWh) oraz prawie siedmiokrotnie wyższe niż w takich krajach jak Francja czy Hiszpania. Zgodnie z najnowszymi danymi Eurostatu (za drugie półrocze 2025), polski odbiorca przemysłowy ponosi łączne koszty energii o 30% wyższe niż niemiecki, 50% wyższe niż włoski, 85% wyższe niż hiszpański i niemal 200% wyższe niż francuski. Według danych Eurostat za drugą połowę 2025 roku, całkowity jednostkowy koszt energii elektrycznej dla największych odbiorców (zużycie co najmniej 150 GWh rocznie) był o 45% większy od średniej UE. Bez podjęcia koniecznych interwencji dysproporcja kosztowa w zakresie kosztów energii dla odbiorców przemysłowych w stosunku do rynków konkurujących może się pogłębiać.
W innych państwach członkowskich UE odbiorcy energochłonni mogą korzystać z ulgowych opłat sieciowych oraz dopłat do cen energii (zgodnych z wytycznymi pomocowymi CISAF i METSAF), które znacząco obniżają koszty prowadzenia działalności przemysłowej. Ulgi sieciowe dla odbiorców energochłonnych sięgają nawet 90% całkowitych kosztów sieciowych ponoszonych przez odbiorców uprawnionych (tak jest w Niemczech, Dani czy będącej poza UE Wielkiej Brytanii). W Niemczech subsydia budżetowe do kosztów energii elektrycznej tyko w bieżącym roku planowane są na prawie 30 mld euro.
Symulacja, dokonana przy pomocy mapy powiązań branżowych, biorąca pod uwagę założenie, że średnia luka kosztowa w zakresie kosztów energii względem rynków konkurujących wynosi 30%, daje niekorzystny wynik 22,7 mld zł utraconej bezpośredniej produkcji w krajowej gospodarce. Z tego największy ubytek produkcji następuje w branży hutnictwa stali (2,6 mld zł). Biorąc pod uwagę pełny rachunek dla gospodarki (efekt pośredni w branżach powiązanych) całkowity spadek produkcji wynosi 50,7 mld zł i wiąże się z zatrudnieniem mniejszym o prawie 82 tyś etatów, mniejszym PKB o 17,1 mld zł i utratą 6,6 mld zł dochodów sektora finansów publicznych. Same skutki dla branż powiązanych z branżą stalową to 6,4 mld zł mniejsza produkcja, prawie 8,5 tyś mniej etatów, PKB mniejsze o 1,8 mld zł i wpływy do sektora finansów publicznych mniejsze o 0,9 mld zł.
„Wyniki symulacji jasno wskazują skalę makroekonomicznych konsekwencji wysokich kosztów energii. Utrata dziesiątek miliardów złotych produkcji i dziesiątek tysięcy miejsc pracy nie jest efektem jednego czynnika, lecz strukturalnej luki kosztowej wobec konkurencji. Jeżeli nie zostanie ona ograniczona, będzie się pogłębiać presja na deindustrializację i spadek dochodów publicznych” – dodaje Łukasz Kozłowski – Główny ekonomista FPP, wiceprezes zarządu CALPE.
Mapa powiązań branżowych FPP dobitnie pokazuje, że każda złotówka dodatkowo obciążająca koszt prowadzenia działalności przemysłowej w Polsce, ponad koszty przedsiębiorstwa przemysłowego działającego na rynku konkurującym, ma zwielokrotnione pośrednie skutki w formie zaniżonej krajowej produkcji, niższym zatrudnieniu, niższym PKB oraz niższych dochodach sektora finansów publicznych. Patrząc jednak z drugiej strony, każda złotówka będąca oszczędnością lub ulgą kosztową dla polskiego przemysłu może dać pozytywny efekt skali w krajowej gospodarce.
W związku z powyższym Federacja Przedsiębiorców Polskich wezwała do podjęcia pilnych kroków mających na celu zahamowanie utraty konkurencyjności polskiego przemysłu. Eksperci Federacji przyznali, że wiele działań jest w gestii instytucji unijnych, takich jak np. wprowadzenie skutecznych narzędzi polityki handlowej, natomiast jest wiele działań, które administracja krajowa może podjąć we własnym zakresie, na poziomie krajowym, bez oglądania się na UE – do takich należy możliwość wprowadzenia ulg sieciowych w rachunkach za energię elektryczną dla przemysłu na wzór innych państw członkowskich UE. Ograniczenie luki kosztowej pomiędzy kosztami energii elektrycznej w Polsce a rynkami konkurencyjnymi (w tym UE) będzie wymagało redukcji kosztów energii elektrycznej dla przedsiębiorstw energochłonnych. Konieczna jest zmiana modelu opłat za energię elektryczną dla krajowych przedsiębiorstw przemysłowych – co najmniej taka, która zapewni równe i uczciwe pole gry na rynku UE.
„Dla producentów stali z recyklingu, takich jak CMC Poland, koszt energii elektrycznej jest jednym z kluczowych czynników decydujących o opłacalności produkcji. W warunkach wysokich i niestabilnych kosztów energii Polska traci przewagę konkurencyjną, a inwestycje przemysłowe są coraz częściej kierowane poza kontynent. Jeśli nie zostaną wprowadzone rozwiązania ograniczające koszty systemowe energii, proces ten będzie się pogłębiał” – podsumowuje Wojciech Więcławik – Prezes Zarządu CMC Poland.
Z punktu widzenia branży hutniczej rekomendowane jest obniżenie kosztów sieciowych i opłaty jakościowej, ponoszonych przez odbiorców energochłonnych, o 90%, poprzez wprowadzenie taryf sieciowych dla przemysłu energochłonnego na wzór rozwiązań w innych krajach UE i objęcie przedsiębiorstw sektora hutniczego statusem “odbiorcy specjalnego”. Dodatkowo należy wrócić do koncepcji zapowiedzianej przez Ministerstwo Rozwoju i Technologii w czerwcu 2025 roku przewidującej wprowadzenie programu gwarantującego stałą cenę energii 250 zł/MWh dla przemysłu przez co najmniej 5 lat. Wybiegając w przyszłość kluczowe jest zastosowanie zasady, że w przypadku wprowadzania nowych kosztów związanych z energią elektryczną, nowe przepisy lub regulaminy opłat powinny być neutralne kosztowo dla odbiorców przemysłowych.