Równość płac – ambitne przepisy, ograniczone zasoby. Kto poniesie ciężar zmian?
26 marca 2026
W publikacji Dziennika Gazety Prawnej pt. „PIP nie dostanie dodatkowych pieniędzy na wdrożenie przepisów o równości płac” wybrzmiewa bardzo ważny wątek dotyczący rosnących oczekiwań wobec Państwowej Inspekcji Pracy, które nie idą w parze z adekwatnym finansowaniem.
PIP szacuje, że realizacja nowych obowiązków to koszt ok. 269 mln zł w ciągu 10 lat. Tymczasem, poza planowanym wzrostem budżetu o 13%, dodatkowych środków brak. W praktyce oznacza to transformację roli PIP, z organu kontrolnego w stronę analityka danych, doradcy i partnera edukacyjnego, bardziej złożone kontrole obejmujące całe systemy wynagrodzeń, a nie pojedyncze przypadki, wzrost liczby skarg wraz ze zwiększoną transparentnością płac oraz konieczność budowania nowych kompetencji przy ograniczonych zasobach.
Wniosek dla organizacji jest jasny: odpowiedzialność za realne wdrożenie zasad równości wynagrodzeń w dużej mierze spoczywa na pracodawcach.
– Jeśli przedsiębiorcy, ale i kontrolujący, nie będą dobrze przygotowani do jej przestrzegania, to może być problem. Wejście nowelizacji ustawy o PIP w życie nie będzie jak na razie realizacją kamienia milowego – mómi Marek Kowalski, Przewodniczący Federacji Przedsiębiorców Polskich.
Choć Ministerstwo wskazuje na narzędzia wspierające (np. kalkulatory wynagrodzeń czy materiały instruktażowe), sama PIP podkreśla, że bez inwestycji w ludzi, systemy i organizację skuteczność tych zmian może być ograniczona.