Reforma PIP wraca po poprawkach. Przedsiębiorcy obawiają się iluzorycznych zabezpieczeń i chaosu
2 marca 2026
W Sejmie ponownie rozpoczęły się prace nad rządowym projektem reformy Państwowej Inspekcji Pracy (PIP), który ma dać inspektorom nowe narzędzia do skuteczniejszej walki z nadużywaniem umów cywilnoprawnych – w tym tzw. „pozornych” zleceń i kontraktów B2B.
Według komunikatu rządu, kluczową zmianą w projekcie jest możliwość nakazania przekształcenia takich umów w umowę o pracę, przy jednoczesnym utrzymaniu kontroli sądu pracy nad decyzjami inspekcji. Reforma ma w zamyśle chronić pracowników i zwiększać bezpieczeństwo rynku pracy.
Jednak przedsiębiorcy podnoszą poważne zastrzeżenia. Federacja Przedsiębiorców Polskich (FPP) oraz jej Przewodniczący, Marek Kowalski, wskazują, że proponowane rozwiązania mogą okazać się jedynie iluzorycznymi zabezpieczeniami i wprowadzić chaos interpretacyjny w codziennym prowadzeniu działalności gospodarczej.
To kolejny przykład napięcia między potrzebą ochrony pracowników a przewidywalnością prowadzenia biznesu. Kluczowe pytanie, które stawia środowisko biznesowe, brzmi: czy nowe narzędzia PIP rzeczywiście zwiększą bezpieczeństwo rynku pracy, czy wprowadzą dodatkową niepewność regulacyjną.
Zapraszamy do zapoznania się ze szczegółowymi komentarzami Marka Kowalskiego w rozmowie z Agencja Informacyjna NEWSERIA.
Źródło: Newseria