15. edycja „Monitora Finansowania Ochrony Zdrowia” FPP
16 stycznia 2026
FPP: Przedwczesna śmiertelność kosztuje Polskę 115 mld zł rocznie. Aż 47 tys. dodatkowych zgonów rocznie z przyczyn możliwych do uniknięcia z powodu mniej skutecznego leczenia w porównaniu ze średnią UE
Najnowsza, 15. edycja „Monitora Finansowania Ochrony Zdrowia” Federacji Przedsiębiorców Polskich (FPP) prezentuje analizę kosztów ekonomicznych związanych z nieefektywnością systemu ochrony zdrowia. Wskaźnik zgonów możliwych do uniknięcia w Polsce jest o 49% wyższy niż średnia unijna, co przekłada się na ubytek PKB rzędu 115 mld zł. Jednocześnie, planowane publiczne wydatki na zdrowie w 2026 r. (5,95% PKB dla roku „t”) pozostają w tyle za potrzebami systemu.
Zgodnie z ustawą zapewniającą wzrost nakładów na ochronę zdrowia, w 2026 r. publiczne wydatki na ten cel powinny wynieść minimum 6,80% PKB. Uwzględniając plan finansowy NFZ oraz prognozowane wielkości w budżecie państwa, wydatki na zdrowie wyniosą 248,6 mld zł, co stanowi wzrost o 22 mld zł w stosunku do 2025 r. Porównując tę wartość z PKB prognozowanym na 2026 r. (4174,2 mld zł), przekłada się to na wydatki na poziomie 5,95% PKB – o 0,85 pkt proc. poniżej wymaganego celu ustawowego. Wymóg ustawowy zostanie formalnie spełniony jedynie dzięki zastosowaniu metodologii porównującej bieżące wydatki z PKB sprzed dwóch lat.
Analiza FPP wskazuje, że do osiągnięcia ustawowego celu 7% PKB w 2027 r. w systemie brakuje 11,3 mld zł – licząc zgodnie z metodologią „t-2”. Aby jednak realnie osiągnąć nakłady na zdrowie równe 7% PKB (porównując wydatki i PKB z tego samego roku), konieczne byłoby pozyskanie aż 46,1 mld zł dodatkowego finansowania.
Najnowsza edycja Monitora przedstawia również dane pokazujące, jak niedofinansowanie i nieefektywność systemu ochrony zdrowia przekładają się na wymierne straty – nie tylko w wymiarze ludzkim, ale również ekonomicznym. Jedną z najistotniejszych miar skuteczności funkcjonowania systemu jest wskaźnik zgonów możliwych do uniknięcia dzięki lepszej profilaktyce oraz leczeniu (tzw. preventable and treatable mortality). Według najnowszych dostępnych danych Eurostatu za 2022 r., wskaźnik ten wynosił w Polsce 384 zgony na 100 tys. osób – o 49% więcej niż średnia unijna (258).
Za blisko 2/3 różnicy w śmiertelności możliwej do uniknięcia między Polską a średnią UE odpowiada zaledwie pięć głównych przyczyn zgonów, w tym m.in. choroba niedokrwienna serca, czy zapalenie płuc. Od 2015 r. różnica między poziomem zgonów możliwych do uniknięcia w Polsce względem UE systematycznie się powiększa – tendencje te przyspieszyły w okresie pandemii, jednak również w latach poprzedzających sytuacja w Polsce ulegała relatywnemu pogorszeniu.
Ogółem liczbę zgonów możliwych do uniknięcia w Polsce można szacować na 144 tys. rocznie. Ostrożnie szacowany ubytek PKB związany z przedwczesną śmiertelnością osób poniżej 75. roku życia wynosi ok. 2,9%, tj. ok. 115 mld zł w warunkach 2025 r. Przekłada się to na utracone dochody sektora finansów publicznych na poziomie ok. 49 mld zł rocznie. Gdyby wskaźnik ten kształtował się na poziomie odpowiadającym średniej unijnej, liczba przedwczesnych zgonów zmniejszyłaby się o 47 tys. rocznie, co przełożyłoby się na dodatni wpływ na PKB rzędu 38 mld zł oraz zwiększenie dochodów budżetowych o 16 mld zł.
Dane dotyczące śmiertelności możliwej do uniknięcia pokazują, że nadmierne oszczędzanie na ochronie zdrowia, jest nie tylko źródłem ludzkich tragedii, ale również na poziomie czystej kalkulacji finansowej pozostaje dla naszego państwa zupełnie nieracjonalne. Każdy przedwczesny zgon to utracone lata pracy, a co za tym idzie niższa aktywność w gospodarce oraz utracone wpływy ze składek i podatków. W dłuższej perspektywie niedostateczne finansowanie polskiej ochrony zdrowia, które przekłada się na zaburzenia płynności podmiotów leczniczych, a co za tym idzie ograniczenie dostępności świadczeń dla pacjentów, szczególnie tych wymagających pilnego leczenia, może kosztować nas jako państwo znacznie więcej niż wynoszą krótkoterminowe oszczędności budżetowe uzyskane np. dzięki zaniżonej dotacji podmiotowej do NFZ – mówi Łukasz Kozłowski, główny ekonomista Federacji Przedsiębiorców Polskich.
Monitor przedstawia również analizę podziału środków między oddziały wojewódzkie NFZ. Pomimo że mechanizm alokacji w założeniu ma zapewniać proporcjonalny podział środków w zależności od faktycznych potrzeb zdrowotnych, analiza ujawnia istniejące rozbieżności. Rozpiętość pokrycia wydatków oddziałów wojewódzkich ze składki zdrowotnej waha się od 80% do 89%. Przykładowo, oddział lubelski wydaje na jednego ubezpieczonego o 19,4% więcej niż oddział wielkopolski – to ponad 700 zł więcej rocznie na osobę.